środa, 13 czerwca 2012

Mała szara

Znalazłem wkońcu odrobinę wolnego czasu i uszyłem mały ciuszek dla lalki. Powoli zaczynam mieć wyrzuty sumienia z racji tego, że ostatnio rzadko tu zaglądam. Absolutnie mój zapał do lalek, kolekcjonowania jak i do szycia nie zmalał. Nadal staram się to robić z wielkim zaangażowaniem tylko zwyczajnie brak mi czasu....gdyby doba miała 30 godzin.....niestety nie ma. Do sfotografowania pozostało mi jeszcze tyle kiecek ale nie mam kiedy tego zrobić.  Zlinczujcie mnie a może wtedy zepnę się w sobie i to zrobię. Dobra dosyć rozczulania się nad sobą.
Sukienka powstała ze starych spodni. Jaka jest- każdy widzi- prosta i klasyczna z zakładkami przy dekolcie. Nie chciałem jej zostawiać samej bez ozdób bo była za prosta więc uszyłem mały czarny beret ze skaju i dorobiłem pasek z małych koralików i wstążki. Moja maszyna do szycia zaprotestowała i ni cholerę nie chce ze mną współpracować więc całą sukienkę musiałem obszyć ręcznie. 
Pozuje mi znana wam lalka z serii playline, którą dostałem od siostrzenicy. Patrzcie i oglądajcie :) 

   

niedziela, 27 maja 2012

Steffi Love

Buszując po łódzkich lumpeksach w poszukiwaniu materiałów do szycia przypadkiem natknąłem się na plastikowego osobnika marki Simba. Mettelek niestety na stanie nie było, więc zadowoliłem się tym co było dostępne w sklepie.  Jest to pierwsza tego typu lalka w mojej kolekcji. Nie powala ona pięknością- jej łeb jest zdecydowanie za duży, ale pomyślałem, że fajnie by ją było mieć w swojej kolekcji. 
Jej stan był porażający co przedstawiają zdjęcia. Włosy to istne piekło- jeden wielki kołtun- nawet kilkugodzinna maczanka w płynie przyniosła średnie rezultaty, ale koniec końców jakoś sobie poradziłem- niestety byłem zmuszony obciąć jej włosy i jakoś poszło. Lalka była brudna i umazana w czymś czarnym na nogach. Steffi ma znaczny ślad użytkowania a mianowicie połamaną nogę w kolanie- na szczęście nie widać tego aż tak bardzo- Ja sam zorientowałem się dopiero po przybyciu do domu. Szkoda że ma tak badziewnie rotowane włosy bo środek głowy jest kompletnie łysy. 
Po odszczurzeniu lalka prezentuje się całkiem fajnie. Wyrzuciłem to w co była ubrana a mianowicie to "czerwone coś". Ubrałem ją w oryginalną Stefkową sukienkę i buty. Lalka ma sygnaturkę z tyłu głowy. Niestety nie wiem kompletnie nic o jej pochodzeniu, bo powiem szczerze historia Steffek mnie nigdy nie interesowała, ale nadrabiam braki i zacznę się dokształcać. 

P.S. Przepraszam za jakość pierwszych zdjęć.
  A tu już lalka po odszczurzeniu :) Prezentuje się znacznie lepiej. 
i na koniec lalkowy mankament


niedziela, 6 maja 2012

Barbie Panna Młoda

Będąc okazyjnie na zakupach w Galerii wstąpiłem do Smyka w celu pooglądania laleczek. Nie miałem w planach kolejnego zakupu. Stwierdziłem, że moja wola jest silna- niestety się na niej zawiodłem....Niby to tylko zwykła lalka- ale nie miałem serca jej nie kupować. W dzieciństwie chyba każdy z Was marzył o lalce Barbie przyodzianej w suknie ślubną. Taki sentyment mnie dopadł własnie w sklepie. Więc hyc lalkę do koszyka i dawaj do kasy. 
W domu od razu zacząłem rozpakowywać pudło i po wyjęciu byłem bardzo zadowolony. Lalka ma piękne długie kręcone włosy. Jest przyodziana w białą, długą tiulową suknie ślubną przewiązaną w pasie różową wstążką.Na głowie ma krótki welon. Bardzo podobają mi się kolczyki biało-srebrne- dopracowane w szczególe.W jednej ręce trzyma wiązankę z róż. Panna Młoda ma zgiętą rękę i artykułowaną dłoń. Jedyny jej mankament to makijaż- jak dla mnie jest zbyt wyrazisty.
  


czwartek, 19 kwietnia 2012

Nowy nabytek- Barbie Szkolna Elegantka

Byłem ostatnio w Smyku i nosiłem się z zamiarem kupna Barbie Fashionistas lub Barbie Basics. Oglądając każdą lalkę i bacznie im sie przyglądając moją uwagę przykuła ostatnia sztuka Elegantki na półce. Wziąłem pudełko i zacząłem bacznie oglądać zawartość.  Z początku nie spodobała mi się w ogóle. Następnie zrobiłem jeszcze raz mały obchód sklepu i zapakowałem lalkę do koszyka. W domu stwierdziłem, że jej zakup to nie był najlepszy pomysł. Nie chciało mi się jej odnosić do sklepu więc zacząłem otwierać pudło. Po wyjęciu okazało się, że jest całkiem inna niż za szybką. Uwagę przykuł jej delikatny makijaż. I dostałem raptownego olśnienia. Lalka zaczęła mi się bardzo podobać. Dodatkowo na jej korzyść działał fakt, że jest w pół artykułowana. 
Barbie ma na sobie sukienkę w kolorze jak każdy widzi........za piękna to ona nie jest, więc będę musiał coś dla niej uszyć. Podobają mi się jej buty- na koturnie. Korona na głowie- pożal się Boże. I tak laleczka stoi u mnie na półeczce i szczerzy kły. Więc Moi mili- patrzcie i podziwiajcie.
Przyjrzycie się tej twarzy trochę z bliska- czyż nie jest urocza ? I w dodatku ten czarujący uśmiech i zalotne spojrzenie.....Włosy nawet też mi się podobają- mogły by być chociaż bardziej poskręcane jak na zdjęciach promo.
A teraz wyginam śmiało ciało czyli lekkie uniesienie nóżki do góry i zdjęcie buta z bliska- szkoda, że nie jest w jakimś stonowanym kolorze.